 |
| Końca nie widać w Tarnobrzegu |
Podczas ostatniej wizyty w Tarnobrzegu i przerwy w spotkaniu z moim małym szkrabem udałem się w stronę Placu Czerwonego, na którym miałem nadzieję odwiedzić ponownie Twoje klimaty. Niestety ku mojemu zaskoczeniu lokal gastronomiczny był...zamknięty z powodu rezerwacji lokalu...Marzenie o dobrym obiedzie jakiego doświadczyłem jakiś czas temu ;-) prysnęło niczym bańka mydlana. Po szybkiej analizie i braku znajomości gastronomicznej mapy Tarnobrzega, przypomniałem sobie o świetnym kebabie w pobliżu Twoich klimatów, którego konsumowałem w ubiegłym roku. Oczywiście i tutaj zawiodłem się ponieważ lokal był...remontowany ;-) Następnie udałem się na krótki spacer podczas którego znalazłem ciekawe bistro przy ul. Sandomierskiej "Końca nie widać".